Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Renault Mégane plug in – ideał...

dokument
pobierz +

Samochody elektryczne są fantastyczną alternatywą dla tradycyjnych wersji. Jest to szczególnie odczuwalne w mieście. Cicha jazda nie jest zakłócana szumem opon, a jazda jest płynna i dynamiczna. Niestety poza miastem odczujemy same wady. Mały zasięg, uzależnienie zasięgu od temperatur otoczenia oraz konieczność jazdy z prędkością do 100 km/h, to chleb powszedni. Rozwiązaniem tego problemu jest hybryda plug in. Oto Renault Megane plug in

Aktualna linia modelowa Renault zwraca uwagę swą dojrzałością i elegancją, a Renault Mégane jest kompaktowym wzorcem sportowej elegancji.

Nadwozie sportowy styl z założenia

Należące do tej linii Mégane ma mocno zarysowane, atletyczne nadkola o designie typowym dla marki Renault, a dolne części nadwozia i maski przyciągają uwagę napiętą, precyzyjnie zarysowaną linią, biegnącą ku przodowi, która podkreśla dynamikę auta.

Mégane zwraca uwagę charakterystycznym przodem, z dużym, pionowo ustawionym logo, szerokim grillem oraz chromowanymi elementami ozdobnymi z przodu i na bokach. Zgodnie z tendencją zapoczątkowaną w modelu Talisman, eksponuje więc typowy dla Renault styl z charakterystycznym układem świateł z przodu i z tyłu, widocznych zarówno w dzień, jak i w nocy.

Przednie światła wykorzystują technologię światłowodów LED z efektem 3D, a ich charakterystyczny kształt nieco przedłużonej litery „C”, schodzącej aż do zderzaka, podkreśla wyrazisty charakter przodu nadwozia. We wszystkich wersjach wyposażenia Renault Mégane plug in dysponuje reflektorami typu Full LED, które -w porównaniu do świateł halogenowych- znacząco poprawia widoczność w nocy.

Także światła tylne zostały w całości wyposażone w poziomo umieszczone diody LED, przy czym światła pozycyjne są stale włączone. Dzięki technologii Edge Light, zapewniającej cienką wiązkę czerwonego światła, uzyskano efekt trójwymiarowej głębi.

Jednakże to dopiero preludium. Otwieram zatem drzwi...

Mégane wyraźnie wskazuje na preferencje kierowcy szukającego samochodu wygodnego i poręcznego, ale o charakterze usportowionym. Zespół zaawansowanych technologicznie elementów wyposażenia, rozmieszczonych wokół kierowcy, wprowadza koncepcję wnętrza, o konfiguracji w kształcie litery „L”, wzorowanej na kokpicie samolotu. Ponadto kokpit wyposażono w zespół zegarów i wskaźników z kolorowym, 7-calowym ekranem TFT (Thin Film Transistor), wysoką i szeroką konsolę centralną z podłokietnikiem i umieszczony w zasięgu ręki, pionowy dotykowy ekran 8,7’’ systemu multimedialnego R-LINK 2.

Wiele uwagi poświęcono starannemu wykończeniu, jakości użytych materiałów oraz kolorystyce wnętrza. Deska rozdzielcza, górna część płatów drzwi oraz konsola centralna są pokryte piankowym tworzywem, co tworzy wrażenie ciągłości powierzchni. Staranne wykończenie podkreślają subtelne, chromowane elementy ozdobne rozmieszczone wokół miejsca kierowcy (zegary, kierownica, nawiewy, konsola, przełączniki).

Szeroka i wysoka środkowa konsola posiada regulowany wzdłużnie podłokietnik. W wyższych wersjach wyposażenia jest ona podkreślona dwoma cienkimi świetlnymi liniami, które można personalizować dzięki technologii MULTI-SENSE. Sterowanie trybami oraz poszczególnymiustawieniami odbywa się za pośrednictwem ekranu R-LINK 2, a przejrzyste menu zapewniają intuicyjny dostęp do bogatych funkcjonalności systemu MULTI-SENSE Renault.

Szczególnie do gustu miłośnikom sportowego stylu przepadną zapewne przednie fotele. Doskonale wyprofilowane zapewniają bardzo wysoki komfort jazdy (zarówno postrzegany, jak i rzeczywisty). Wprawdzie nie jestem zwolennikiem kubełkowych foteli otulającym ciało kierowcy w samochodach cywilnych, gdyż z reguły traci na tym komfort podróżowania, ale w tym Mégane jest inaczej. Fotele nie dość, że mają pełen zakres regulacji, łącznie z podparciem kręgów lędźwiowych i ogrzewaniem, to dzięki piance o podwójnej gęstości zapewniają komfort jazdy na dłuższych dystansach. W efekcie po przejechaniu trasy 300 km non stop wysiadłem z samochodu bez bólu kręgosłupa, czy zdrętwiałych nóg.

Na trasie, czyli jazda to komfort i technologie jak z segmentu wyższego

Nowe Renault Mégane zostało zbudowane na modułowej platformie CMF C/D (Common Module Family), dzięki czemu dysponuje szeregiem elementów wyposażenia typowych dla wyższego segmentu, przejętych z Nowego Renault Espace i Renault Talisman: zespół zegarów z 7-calowym, kolorowym ekranem TFT o zmiennych ustawieniach, system multimedialny R-LINK 2 .

System multimedialny R-LINK 2 stanowi centrum kontroli auta umożliwiające sterowanie różnymi funkcjami: multimediami, nawigacją, telefonem, radiem, MULTI-SENSE, systemami wspomagającymi prowadzenie.

Testowana wersja wyposażona była w systemem multimedialny R-LINK 2 z pionowym ekranem o przekątnej 8,7 cala (22 cm). Ten unikalny w tym segmencie samochodów system multimedialny posiada pojemnościowy ekran dotykowy, zapewniający najwyższy komfort obsługi, porównywalny z ekranem smartfona lub tabletu.

System R-LINK 2 jest wyposażony w funkcję poleceń głosowych do nawigacji, łączności telefonicznej, aplikacji i obsługi radia, zapewniającą uproszczony i bezpieczny dostęp do poszczególnych funkcji.

To co zauważyłem na trasie Warszawa-Kraków przejechanej non stop i podczas późniejszych jazd, przy pracującym silniku spalinowym, to komfort akustyczny. W modelu wytłumienie hałasów zostało, w stosunku do poprzedniego modelu, znacząco poprawione dzięki pracom w następujących 4 zakresach:

  • skuteczniejsze tłumienie szumów powietrza, w szczególności na autostradzie, dzięki zastosowaniu grubszych szyb, dodatkowym uszczelkom zewnętrznym dolnych krawędzi drzwi oraz tłumiącej hałasy przedniej szybie

  • wzmocnienie wrażenia przebywania w odizolowanej kapsule – co doskonale świadczy o wysokiej klasie Mégane – poprzez dodanie lub zwiększenie powierzchni pianek tłumiących pod maską, wokół drzwi, nadkoli, podstawy słupków, słupków przedniej szyby, pod bocznymi panelami bagażnika itd.

  • usztywnienie konstrukcji nadwozia zapewniające skuteczniejsze tłumienie drgań silnika na wolnych obrotach.

  • Znacznie poprawiono też jakość dźwięku systemu audio dzięki zastosowaniu większych głośników (o średnicy 160 mm zamiast 130 mm), umieszczonych w lepszym miejscu, w dolnej części drzwi, a równocześnie opracowano lepsze systemy tłumienia dźwięku.

Dodatkowo atutem modelu jest konstrukcja zawieszenia i jego geometria. Wprawdzie zastosowane koła 18" z oponami 225/40R18 nie wzbudziły mej sympatii, ze względu na niski profil i możliwość uszkodzenia opony na dziurach ale... w styczniu 2022 nie było deszczy maskujących dziurawe drogi i wystarczyło zwolnić, jechać delikatnie i wszystko było OK.

Jeżeli zaś chodzi o jazdę na trasie z dużymi prędkościami, czy na krętych drogach, to trzeba przyznać iż Mégane sprawia duże wrażenie. Rozstaw osi w modelu Mégane wynosi 2669 mm, a rozstaw kół to 1591 mm (przód) i 1586 mm (tył). Porównując te wartości z konkurentami, , Mégane jest zdecydowanie bardziej „przyklejona” do nawierzchni i zapewnia większą pewność ruchu.

Faktycznie jak sprawdzałem na terenach podgórskich, gdzie droga obfitowała w wiele zakrętów, trzymanie się drogi jest bardzo dobre mimo iż w teście jesiennym miałem opony zimowe i różne warunki drogowe. Co więcej, jazda była bardzo przewidywalna bez względu na fakt czy jechaliśmy zwiększając prędkość, czy też jadąc z nogą ściągniętą z pedału przyspieszenia.

Plug in, czyli połączenie dwóch światów

W testowanym Megane był napęd hybrydowy z możliwością ładowania E-TECH Plug-in Hybrid o łącznej mocy systemowej 160 KM.

Technologia E-TECH Plug-in Hybrid została opracowana przez konstruktorów Renault i jest przedmiotem ponad 150 patentów. Wykorzystuje podzespoły opracowane przez Alians Nissan-Renault, jak np. 4-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,6 l nowej generacji (91 KM, 144Nm) oraz dwa silniki elektryczne (66KM i 34 KM, moment 205 Nm) i innowacyjną skrzynię biegów Multi-Mode (MMT) o wielu trybach, optymalizującą zmianę przełożeń.

Dzięki akumulatorowi trakcyjnemu o pojemności 9,8 kWh (400 V), Megane E-TECH Plug-in Hybrid dysponuje zasięgiem umożliwiającym pokonywanie w trybie w 100% elektrycznym (z prędkością do 135 km/h) trasy o długości do 54 km w cyklu mieszanym (dane WLTP) i do 65 km w cyklu miejskim (dane WLTP City).

Zespół napędowy E-TECH Plug-in Hybrid wyróżnia się doskonałą sprawnością energetyczną. W połączeniu z układem hamowania opracowanym z wykorzystaniem know-how Renault w zakresie napędów elektrycznych, zapewnia Megane Plug in maksymalną efektywność trybu elektrycznego w codziennym użytkowaniu.

Tyle danych, a jaka jest prawda?

Wszystkie powyższe dane są „zapewnieniami producenta”, stąd też z prawdziwym zainteresowanie rozpocząłem jazdy testowe, aby zweryfikować je w praktyce. Niezależnie od stanu naładowania akumulatora: ruszanie -jak w każdej hybrydzie – jest w trybie elektrycznym. To zaś zapewnia cichą pracę i komfort działania, oraz dynamikę i znaczne ograniczenie zużycia paliwa. Ponieważ ruszając z Warszawy pojazd był całkowicie nienaładowany (bateria wskazywała zasięg na silniku elektrycznym 4 km), więc nie można było włączyć opcji „jazda elektrykiem”. W efekcie do Krakowa jechałem jak klasyczna hybryda. W przeciwieństwie do Toyoty jazda nie była jednak odczuwalna jako hałas i brak dynamiki. Ponieważ samochodem jechało pięć dorosłych osób, a średnia prędkość wyniosła 87 km/h, nie oczekiwałem wielkich oszczędności. Faktycznie model zużył 7,2 l/100 km, co nie jest dramatem jak na wielkość modelu i parametry jazy, ale odbiega od danych WLTP wskazujących średnio 1,3 l/100 km.

Kiedy jednak przyjechałem do Krakowa i rozpocząłem dokładne testy, Renault Megane wydał się naprawdę fajnym modelem. Ponieważ mieszkam w domu jednorodzinnym na noc podłączyłem model do kontaktu 230 V, naładowałem baterię (koszt naładowania to 9,8 kWh x 55 gr, czyli ok 5 zł) i rano wsiadłem do samochodu z zasięgiem elektrycznym ok 44 km (faktyczny czas ładowania trwa ok 4,5 godziny).

Wybór trybu jazdy

Po ruszeniu z miejsca włączyłem system MULTI-SENSE przyciskiem na konsoli między fotelami i do wyboru ukazały się trzy tryby jazdy:

  • Pure: Umożliwia przejście do trybu w 100% elektrycznego pod warunkiem wystarczającego zapasu energii w akumulatorze (na wyświetlaczu między zegarami mamy zasięg na baterii, a dodatkowo jest też wskaźnik naładowania baterii, analogiczny jak paliwa w baku)

  • MySense: optymalizuje jazdę w trybie hybrydowym w celu obniżenia kosztów użytkowania. Dostępna w tym trybie funkcja E-Save – uaktywniana poprzez naciśnięcie na ekranie dotykowym off/on - pozwala zarezerwować pewien zapas energii (minimum 40% pojemności akumulatora), aby umożliwić kierowcy przełączenie napędu w tryb w 100% elektryczny w dowolnym momencie (np. podczas jazdy po centrum miasta).

  • Sport: pozwala w 100% wykorzystać możliwości samochodu poprzez połączenie mocy wszystkich trzech silników.

Po włączenie wersji elektrycznej, co zaraz po ruszeniu dokonałem, można rozkoszować się jazdą samochodu elektrycznego: cisza i doskonała dynamika. Równocześnie okazało się, że zasięg był większy niż początkowe wskazania. Z jednej strony było to efektem tego, że komputer analizował dotychczasową eksploatację (trasa i szybka jazda), a z drugiej fakt, iż dźwignia zmiany biegów była włączona na położenie B, czyli zwiększona była rekuperacja i doładowywanie baterii. W kolejnych dniach po wejściu do „naładowanego samochodu” wskaźnik zasięgu wskazywał już 49-52 km (pamięć eksploatacji).

W efekcie normalnej codziennej eksploatacji, w moim przypadku, taki Renault Megane jeździłoby jedynie na napędzie elektrycznym i sporadycznie jako hybryda.

Ponieważ chciałem jednak dokładnie przeanalizować użytkowanie tego modelu, dwa razy nie naładowałem baterii i ruszyłem na całodzienną przejażdżkę jako hybryda. W tym wypadku średnie zużycie paliwa w mieście wyniosło - wg wskazań - ok 3,9-4,3 l/100 km, a zużycie prądu ok 10 kWh/100 km. Co ważne bateria była całkowicie wyczerpana, a fakt zużycia prądu wynikał z faktu rekuperacji podczas zjazdu z górki i hamowania, oraz doładowywania przez silnik spalinowy.

W przypadku tego modelu zauważyłem też doskonały system rekuperacji (co ponoć jest efektem technologii z F1). Jadąc jako hybryda udawało mi się nie tylko maksymalnie wykorzystywać silnik elektryczny, ale poziom naładowania baterii często nieznacznie wzrastał. Faktycznie jest to zatem model, który optymalizując wykorzystanie napędu elektrycznego, pozwala ograniczyć sporo paliwa/emisji spalin.

Tutaj też warto rozszyfrować wskazanie WLTP. Jeżeli będziemy jechali w pełni naładowanym samochodem i pokonamy 50 km na prądzie, a drugie 50 km ze zużyciem poniżej 4 l/100 km, to przejazd 100 km faktycznie pozwoli uzyskać dane zużycia poniżej 2l/100 km. Oczywiście jest to tylko zabieg marketingowy....

Niestety, Megane E-TECH Plug-in Hybrid ma też swoje gorsze strony. Baterie trakcyjne zamontowane w pojeździe sprawiły, że przestrzeń bagażowa zmniejszyła się w porównaniu z klasycznym modelem z 402 litrów do 261 litrów (po rozłożeniu siedzeń odpowiednio bagażnik ma pojemność 1247 litrów i 1117 litrów). Zmniejszono także zbiornik paliwa z 50 litrów do 39 litrów.

Dla kogo?

Od debiutu rynkowego pierwszego Megane w 1995 roku marka Renault sprzedała na całym świecie 7 milionów sztuk czterech generacji tego modelu. Aktualna oferta stylistyczna i wyposażeniowa stanowi doskonałą odpowiedź na wysokie wymagania klientów, którzy zwracają uwagę na wizerunek. Dzięki wersji plug in otwiera się zaś możliwość korzystania z zalet napędu elektrycznego dla szerokich grup użytkowników, Jest to idealny model dla osób które będą wykorzystywały „doładowanie” baterii elektrycznych w domu, czy pracy i jeździły taniej i bezemisyjnie.

Cena modelu to 131 900 zł

Bogusław Korzeniowski


Reklama