Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Lexus RX 300 – w swoim żywiole

dokument
pobierz +

Przyznam, że Lexusa RX 450h testowałem kilka razy i między mną, a pojazdem nić przyjaźni nawiązała się dopiero w czasie długich wakacyjnych podróży. Z niecierpliwością czekałem na test modelu RX300 z silnikiem benzynowym i... oto on

Na początku warto podkreślić, że Lexus RX nie jest konkurentem dla VW Tiguan, Kia Sportage, czy Toyoty Rav4. To model znacznie większy. Jego wymiary i waga (długość - 4890 mm, szerokość – 1895 mm, wysokość – 1710 mm, a waga 1960 kg) wskazują, iż jest to model klasy wyższej i odpowiednikiem będą Audi Q7, BMW X5, czy Mercedes GLE.

Tę wielkość odczuwamy także podczas jazdy. Nie jest to zgrabny samochód, którym płynnie jedzie się po wąskich ulicach miast i bezproblemowo manewruje w gąszczu samochodów na parkingu. Jego rozstaw osi - 2790 mm, średnica zawracania 11,6 metra i niewidoczny kraniec zderzaka przedniego warunkują raczej, że pojazd stworzono do jazdy szerokimi ulicami i pokonywania większych odległości, niż częste wykorzystywanie w mieście. Tak jest w istocie, więc zamiast zastanawiać się jak model radzi sobie w mieście bierzemy go na testy na trasie.

Sylwetka, czyli styl elegancji

Zanim jednak rozpoczniemy test warto zwrócić uwagę na styl RX-a czwartej generacji. Do cech wyróżniających tę wersję należy specjalnie przeprojektowany wrzecionowaty wlot powietrza i wpuszczane lampy przeciwmgielne w dolnej części zderzaka przedniego. Dodatkowym wyróżnikiem modelu są 20-calowe obręcze wyposażone w opony – 235/55R20 i kryjące się za ramionami felg hamulce z podwójnymi tarczami o średnicy 356 mm, zapewniające niezbędną siłę i skuteczność hamowania.

W roku 2019 Lexus RX przeszedł delikatną kosmetykę nadwozia. Nowe kształty przedniego i tylnego zderzaka pozwalają teraz na płynne połączenie linii przebiegającej przez całą długość auta, która sprawia, że RX wygląda jeszcze bardziej dynamicznie. Z przodu, charakterystyczna osłona chłodnicy Lexusa w kształcie klepsydry, kratka z romboidalnym wzorem w kształcie litery „L” oraz jej nowe obramowanie, zintegrowane z bokami przedniego zderzaka, nadają jej obecnie jednolity wygląd. Kompozycję uzupełniają nowe, smukłe reflektory.

Równocześnie łącząc optycznie w prostej linii progi i dolną część osłony chłodnicy, uzyskano wygląd mocnego, stabilnego pojazdu.

Tylne błotniki zostały połączone ze zderzakiem, w którego dolnej części zostały wyeksponowane osłony podwozia. Patrząc z tyłu, nowy SUV wygląda zarazem elegancko i sportowo. Zespolone tylne lampy również zawierają motyw litery „L”.

Komfort i charakterystyczny styl wnętrza

To co pierwsze nas zauroczy w modelu to wielkość przestrzeni pasażerskiej. Po otwarciu drzwi z przodu zobaczymy bowiem dwa szerokie fotele -przesuwające się ku tyłowi, aby polepszyć zajęcie miejsca- rozgraniczone dużą konsolą, na której umieszczono touchpad do sterowania komputerem pokładowym. Z tyłu zaś widzimy szeroką ławkę. której pochylenie oparcia możemy regulować, a dodatkowo przesuwać siedzisko, aby zwiększyć ilość miejsca z tyłu lub przestrzeń bagażową.

Siadając za kierownicą Lexusa RX, nie sposób nie zwrócić uwagi na odważnie poprowadzoną linię futurystycznej deski rozdzielczej. Dwustrefowy, przejrzysty kokpit jest też dowodem na to, że nowoczesny samochód nie musi obezwładniać użytkownika nadmiarem informacji.

Centralne miejsce w konsoli zajmuje czytelny, 8-calowy wyświetlacz LED, który może być logicznie podzielony na „ekrany”. Kierowca ma tutaj do dyspozycji trzy typy informacji: jeden rzut oka na wybrany ekran wystarczy, by sprawdzić parametry jazdy, zerknąć na mapę lub podpowiedź nawigacji, ustawienia systemu audio, klimatyzacji lub listę połączeń telefonicznych. Z wyświetlaczem centralnym współpracuje monitor asystenta parkowania, który (po włączeniu biegu wstecznego) przekazuje obraz z kamery skierowanej za samochód i znakomicie ułatwia parkowanie.

Jak przystało na samochód tej kategorii zadbano także o przestrzeń bagażową. Gdy oparcia tylnych foteli są ustawione pionowo, w 453-litrowym bagażniku zmieszczą się cztery komplety kijów golfowych lub cztery duże walizki. Jeśli jednak potrzeba więcej miejsca, na przykład do przewiezienia dużych pakunków, tylne fotele można błyskawicznie złożyć. W tym wypadku mamy prawie 1000 litrów pojemności.

Ta zawansowana technologia pokazuje, jak czwarta generacja RX podąża za tradycją zapoczątkowaną przez odnoszących sukcesy poprzedników - wdrażania nowych rozwiązań, materiałów i wzornictwa, które mogą zmienić sposób postrzegania luksusu, jaki może zapewnić prestiżowy samochód klasy SUV.

Technika, która robi wrażenie

Jednakże Lexus RX to nie tylko efektowny styl i komfort wykończenia. To przede wszystkim technologiczny majstersztyk.
W Lexusie RX użyto np system zintegrowanego zarządzania dynamiką pojazdu (Vehicle Dynamics Integrated Management – VDIM), które inteligentnie koordynuje sterowanie układem napędowym i elektronicznym układem kontroli dynamiki. Mówiąc najprościej, rozwiązanie to pomaga kierowcy w bezpiecznym poradzeniu sobie nawet z najtrudniejszą sytuacją na drodze.

System VDIM stanowi połączenie różnych układów kontroli hamowania, trakcji, stabilności i zawieszenia. Dzięki niemu wszystkie te układy współpracują ze sobą, co zapewnia ich optymalne działanie. Na przykład podczas przyspieszania na śliskiej nawierzchni lub hamowania na nawierzchni o nierównomiernej przyczepności system przewidzi różnicę w zachowaniu kół i osi i spowoduje, że układ kontroli trakcji i wspomaganie układu kierowniczego pomoże kierowcy utrzymać stabilny tor jazdy. Osiągnięcie takiej skuteczności, która przekłada się na wyższy poziom bezpieczeństwa, nie byłoby możliwe, gdyby układy wspomagające działały niezależnie od siebie.

W obecnym RX zastosowano zmodernizowaną wersję zawieszenia jego poprzednika: kolumny MacPhersona z przodu oraz wahacz wleczony i podwójne wahacze rozwidlone z tyłu, które wraz z pozostałymi elementami zostały precyzyjnie zestrojone pod kątem zwiększonej stateczności na zakrętach oraz lepszych ogólnych własności jezdnych. Zmiany objęły między innymi powiększenie przekroju przedniego drążka stabilizatora, co pozwoliło uzyskać bardziej energiczne kontrowanie przechyłów nadwozia przy skręcaniu i większy komfort jazdy.

Bardziej sportowe możliwości można uzyskać wybierając opcjonalne zawieszenie o elektronicznie modulowanej charakterystyce (zawieszenie to o symbolu AVS jest tylko w wersjsach F Sport, F Sport Edition I Omotenashi). W zawieszeniu tym siła tłumienia amortyzatorów jest automatycznie regulowana dla każdego koła z osobna w reakcji na jakość nawierzchni drogi i działania kierowcy. Na przykład na wyboistej drodze układ samoczynnie wybiera bardziej miękkie ustawienie, aby utrzymać odpowiedni poziom komfortu jazdy. Z kolei na zakrętach amortyzatory stają się sztywniejsze, ograniczając przechyły nadwozia, co umożliwia dynamiczną i jednocześnie bardziej „płaską” jazdę.

RX potrafi zatem zwinnie jechać po autostradzie, ale także doskonale radzi sobie w trudniejszym terenie. W dużej mierze jest to zasługa elektronicznego wspomagania układu kierowniczego (EPS), które automatycznie zwiększa opór stawiany przez kierownicę w miarę wzrostu prędkości.

Warto także zauważyć, że RX „nie cierpi” na nadmierne przechyły na zakrętach i nurkowanie przy hamowaniu. Precyzyjnie zaprojektowane i wykonane przednie zawieszenie, współpracujące z wielowahaczowym układem zawieszenia tylnego, zapewnia znakomity komfort jazdy na każdej nawierzchni.

RX oferuje też wysoki poziom personalizacji z możliwością wyboru trybów jazdy (Drive Mode Select – pokrętło sterujace na konsoli między fotelami ), pozwalających użytkownikowi wybrać i dopasować odpowiedni tryb do sytuacji lub preferowanego stylu jazdy. Tryb personalizacji (Customize Mode) został też specjalnie dostosowany do modeli z systemem adaptacyjnego zawieszenia (AVS), pozwalając kierowcy na dowolne łączenie różnych ustawień pracy silnika, podwozia i klimatyzacji.

Wybór trybów jazdy obejmuje cztery podstawowe ustawienia: Normal, Eco, Sport S i Sport S+. W trybie standardowym (Normal) nowy RX utrzymuje idealną równowagę między osiągami a zużyciem paliwa, podczas gdy w trybie Eco priorytetem jest oszczędność paliwa, uzyskiwana poprzez zarządzanie mocą jednostki napędowej i kątem otwarcia przepustnicy dla płynniejszej jazdy. Tryb Sport S zaostrza działanie EPS (elektrycznego wspomagania kierownicy), zapewniając jednocześnie lepszą reakcję na pedał przyspieszenia i wyczucie pojazdu, podczas gdy tryb Sport S+ dostarcza jeszcze więcej sportowych emocji.

Tryb Sport S+ oraz wspomniany wcześniej tryb personalizacji (Customize) są dostępne jedynie w wersjach wyposażonych w aktywne zawieszenie AVS (w testowej wersji nie było tej opcji). W trybie Sport S+ do trybu Sport S dodawana jest kontrola zawieszenia AVS, a reakcja układu kierowniczego EPS jest dodatkowo zaostrzona, by w pełni wykorzystać potencjał osiągów nowego RX-a. Wymagającym kierowcom umożliwiono swobodny wybór i łączenie różnych ustawień parametrów jazdy RX-a w nowym trybie personalizacji (Customization), oferując im teraz dziesiątki kombinacji różnych ustawień, które można precyzyjnie dostosować do rodzaju nawierzchni i oczekiwań kierowcy.

Bezynowe serce o mocy 238 KM.

Jak wspomniałem na początku, Lexusem RX450h jeździłem już kilka razy, ale nigdy nie zawiązała się między nami nić przyjaźni. Być może dlatego, że zawsze było to w pośpiechu i zamiast rozkoszować się jazdą, starałem się tylko pędzić jak najszybciej. W efekcie na trasie było spalanie rzędu 12,3 l/100 km (przypominam jest to hybryda!), a przyspieszanie wspominam jako za głośną pracę skrzyni biegów

Dopiero podczas wyjazdu na wakacje poczułem nić przyjaźni z dużym Lexusem 450h. Jazda była wówczas płynna i bez pośpiechu, a eksploatacja głównie na trasie. Nie dostrzegłem też charakterystycznego warczenia silnika podczas gwałtownego przyspieszania (efekt pracy skrzyni CVT), gdyż... starałem się jechać płynnie bez gwałtownych przyspieszeń. Trzeba zaś przyznać, że wysoki moment obrotowy gwarantował doskonałą elastyczność, a dodatkowo... jechałem jak hybrydą. To zaś oznacza, że jak najczęściej starałem się jechać bez naciskania gazu, ale wykorzystując jedynie energię kinetyczną samochodu. W efekcie ważący ponad 2 tony kolos nie okazał się benzynowym pijakiem i zużycie paliwa w mieście wynosiło ok 8 l/100 km, a jadąc na autostradzie (śr. prędkość 138 km/h) zobaczyłem średnie spalanie 8,2-8,4 l/100 km.

Z zainteresowaniem wsiadłem zatem do modelu RX300 z turbodoładowanym silnikiem o mocy 238KM.

Zastosowany 2-litrowy silnik z turbosprężarką jest pierwszą doładowaną jednostką w historii Lexusa. Rozwija maksymalną moc 238 KM w zakresie 4800-5600 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy 350 Nm w przedziale 1650-4000 obr/min. Dwulitrowa turbodoładowana jednostka spalinowa -przed wprowadzeniem do produkcji- została przetestowana na dystansie ponad miliona kilometrów w różnych warunkach drogowych, także tych najtrudniejszych.

Silnik ten zawiera także unikalne w skali światowej rozwiązanie w postaci połączenia -zintegrowanego z głowicą cylindrów i chłodzonego cieczą- kolektora dolotowego z dwukanałową turbosprężarką.


Współpracuje on z 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów, specjalnie zestrojoną dla modelu RX. Zastosowano w niej nowego typu układ sterujący, który kontroluje zapotrzebowanie na siłę napędową. Układ ten oblicza wymagany w danych warunkach moment obrotowy silnika i doprowadza do jego maksymalizacji, co zapewnia błyskawiczną reakcję na wciśniecie pedału przyspieszania oraz znaczną oszczędność paliwa.

Do testów wybralem trasę Kraków – Karpacz. Aż do zjazdu na drogę krajową 5 w miejscowości Kostomłoty, jechałem więc autostradą. Trzeba przyznać, że była to fasynująca jazda, Po ustawieniu na tempomacie prędkości 140 km/h, można było... przestać interesować się drogą. Oczywiście to stwierdzenie to przesada, gdyż trzeba trzymać ręce na kierownicy, ale samochód reagował na zjazd do linii bocznej I utrzymuywał jazdę na środku pasa, utrzymywał odległość od innych uczesników I zadaną prędkość, a nawet posłusznie stawał w kolejce do bramek autostradowych.

Dodatkowo komfortowe wnętrze, zarówno jeżeli chodzi o wygodę jazdy, jak I akustykę sprawiły, że po wyjściu z samochodu nie odczywaliśmy żadnych efektów kilku godzin w samochodzie.

Co ważne zużycie paliwa wynosiło na tej trasie ok 9,5 l/100 km. Jednaże gdy sprawdzaliśmy na torze możliwości modelu, jego przyspieszenia (przyrost od 80 km/h do 120 km/h trwa 7,2 sek) I walory szybkiej jazdy, model okazał się dość paliwożerny i zużył 15 l100 km.

Jednakże ktoś kto kupuje samochód w którym jedna opona kosztuje ok 1000 zł, fakt czy płaci za przejazd 100 km 10 zł więcej chyba nie jest najważniejsza. Liczy się frajda I chęć wykorzystania fantastycznego samochodu wg swoich preferencji.

Dla kogo?

Z całą pewnością nie jest to model dla szukających jedynie samochodu oszczędnego. Pod tym względem przegrywa z wersjami Diesel w klasie.
Z całą pewnością jest to jednak model dla chcących podróżować szybko (przyspieszenie 0-100 km/h to zaledwie 9,5 sek) i w komforcie jakiego nie ma w Audi, BMW, czy Mercedesie.
No i najważniejsze: to samochód dla mających wolne od 200 do 350 tys zł

Bogusław Korzeniowski


Reklama