Reklama

Aktualności, czyli co nowego? - Newsroom

Odważne projekty Lexusa. Zobacz, co pokazał na SEMA 2021

W ubiegłym roku nie udało się zorganizować stacjonarnych targów, ale w 2021 organizatorzy byli zdeterminowani. Targi SEMA 2021 odbyły się w tradycyjnej formie i jak zawsze przyciągnęły tłumy miłośników motoryzacji. Wśród wystawców nie mogło zabraknąć Lexusa, którego rynkowa pozycja w Stanach Zjednoczonych jest szczególnie mocna. Co przygotował japoński producent na targi, które powróciły po rocznej nieobecności?


Targi SEMA to prawdziwe święto tuningu i szybkich samochodów. W odróżnieniu od tradycyjnych, znanych w Europie salonów samochodowych, amerykańskie show skupia się przede wszystkim na modyfikacjach. Coroczne spotkanie jest obowiązkowym punktem programu zarówno wśród klientów, jak i dla firm zajmujących się tuningiem. Wśród rozpoznawalnych marek, które znalazły się na liście wystawców, widniał również Lexus. Na stoisku marki nie zabrakło imponujących Lexusów IS w sportowych, tuningowanych odsłonach.

Lexusy przygotowane wspólnie z kierowcami wyścigowymi


Zaprezentowane samochody zostały przygotowane przez dywizję F, która jest w całości poświęcona emocjom i sportowi. W tym roku Lexus wystawił dwa egzemplarze nowego IS-a, zmodyfikowane na dwa różne sposoby. Jeden i drugi IS mają również swojego patrona, czyli, mówiąc krótko, postać ze świata motorsportu, która swoim nazwiskiem firmuje dany wóz. To Townsend Bell i Scott Pruett – ich nazwiska na Starym Kontynencie może nie mówią wiele, ale w Stanach Zjednoczonych z pewnością słyszeli o nich fani sportów motorowych. To zawodnicy startujący w amerykańskich seriach wyścigowych, z IndyCar na czele. Nieraz zasiadali również za kierownicami wyścigowych Lexusów – można zatem powiedzieć, że są to właściwi panowie na właściwych miejscach.

Lexus IS 500


Przejdźmy jednak do tego, co najciekawsze. Lexus zaprezentował dwa auta, które zostały przyprawione na dwa różne sposoby. Pierwszy z nich to Lexus IS 500, a więc sedan napędzany 5-litrowym silnikiem V8. Biały IS został zmodyfikowany przy użyciu części drukowanych na drukarce 3D. Wśród akcesoryjnych części znalazły się m.in. dokładka do przedniego zderzaka, nakładki progowe, spoiler na klapie bagażnika, która została częściowo wykonana z włókna węglowego. Biały kolor tuningowanego Lexusa IS 500 to zasługa specjalnej folii.

Zmiany nie kończą się jedynie na wizualnych modyfikacjach. Sporo pracy zostało włożone również w mechaniczne zmiany, takie jak nowy dolot A’PEXI, który zaopatruje silnik w powietrze wykorzystując do tego lekkie, karbonowe elementy. Rzut oka pod podwozie zdradza, że zmieniony został wydech – miejsce seryjnego układu zajął nowy, poczwórnie zakończony A’PEXI N1 Evolution Extreme. Kultowy japoński tuner TOM’S dostarczył z kolei rozpórki i wzmocnienia zawieszenia, a zamiast seryjnych elementów układu jezdnego mamy tu regulowane zawieszenie gwintowane. Całość uzupełnia zmodyfikowany układ hamulcowy złożony z podzespołów Brembo i jedyne w swoim rodzaju felgi Rotiform LAS-R ze specjalnym „aerodynamicznym dyskiem” nakładanym na ich zewnętrzną stronę. Całość łączy światy tuningu i motorsportu, przywodząc na myśl samochód wyjęty z toru wyścigowego, pozbawiony jedynie sponsorskiego oklejenia.

Lexus IS 350


Drugi z zaprezentowanych samochodów to Lexus IS 350, w którym zastosowano modyfikacje niemożliwe do przeoczenia. Dla równowagi pod względem mechaniki samochód pozostał w większości seryjny, a pod maską nie ma żadnych zmian. Lexus IS zyskał nowy bodykit renomowanego tunera Artisan Spirits. Poszerzone błotniki, karbonowy splitter z przodu, wyraziste nakładki progowe, tylny dyfuzor aż wreszcie pokaźne skrzydło na klapie bagażnika, które stoi na tytanowych nogach, wieńcząc dynamiczną sylwetkę sedana.

Choć moc auta nie wzrosła, nie oznacza to, że prezentowany IS 350 jeździ tak samo jak seryjny. Na prowadzenie bez wątpienia wpływają gwintowane zawieszenie KW Variant 3, które można podnosić lub obniżać oraz 20-calowe felgi Rotiform wykończone matowym, brązowym lakierem. Wprawne oko zauważy również modyfikację z pogranicza tuningu wizualnego i mechanicznego, czyli nowe końcówki wydechu. Opalana stal nie pozostawia złudzeń, że jest to element z katalogu tuningowych części. Choć nikt nie narzeka raczej na brak modyfikacji układu napędowego, Lexus obiecuje, że w przyszłym roku wróci na targi z Lexusem IS 350 F Sport, w którym znajdzie się jeszcze więcej zmian.

Obecność Lexusa na SEMA 2021 i prezentacja modyfikowanych modeli nie jest oczywiście przypadkowa. Rozwój submarek F Sport nabiera tempa. Japończycy zapowiedzieli, że będą oferować aż 4 sportowe wersje specjalne. Mowa o wariantach F Sport Design, F Sport Handling, F Sport Performance i stojącym na szycie F.

inf ComplexPR



Reklama