Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

Test Renault Kangoo – ruszamy w świat przygody

dokument
pobierz +

Renault Kangoo to rasowy łowca przygód, z którym każdy dzień staje się bardziej intensywny. To samochód inspiracja, adresowany dla tych, którzy każdego dnia na nowo lubią odkrywać świat . Zapraszam ba test Renault Kangoo w wersji osobowej.

W larach 90-tych XX wieku wprowadzono styl samochodu uniwersalnego. Miał on przednie fotele i zawieszenie wersji osobowych, ale oferował użyteczność jak modele dostawcze. Zaproponowano wówczas dwa rodzaje takich pojazdów. Jedne to klasyczne modele dostawcze lub dostawczo - osobowe. Pojazdy te, służyły firmom do dowozu materiałów, narzędzi pracy oraz pracowników. Powstały też lepiej wykończone wersje służące zarówno do pracy, jak również jako auto rodzinne.

Narodziny legendy samochodu użytkowego

Szczególnie ten ostatni model był bardzo charakterystyczny, gdyż był tak samo pakowny i wygodny jak wersje osobowe VAN. Miał wprawdzie gorsze wykończenie i mógł szybko zostać zaadoptowany do przewozu towarów, ale przede wszystkim był znacznie tańszy.

Obecne Renault Kangoo to nowa interpretacja tego typoszeregu i w celu zwiększenia komfortu podróżowania nowym Kangoo poprawiono jego wyciszenie. M.in. wzmocniono izolację akustyczną deski rozdzielczej i drzwi, zwiększono grubość szyb (+11%), obudowano silnik itp. Poprawiono również jakość nagłośnienia dzięki zamontowaniu aż sześciu głośników rozmieszczonych w całym pojeździe. Aby sprawdzić czy to prawda, przeprowadziłem test Renault Kangoo, trwający prawie 1800 km.

Stylistyka – coś z VANa, coś z SUVa, coś z kombi-vana

Pokrewieństwo Renault Kangoo z gamą samochodów osobowych marki, widać na pierwszy rzut oka. Przód auta ma charakterystyczny układ świateł w kształcie litery C (C-Shape) oraz wyprofilowaną osłoną chłodnicy z chromowanymi listwami i wstawkami. Układ w kształcie litery C powtarza się również w tylnych światłach. Co ważne, model już od pierwszego poziomu wyposażenia posiada przednie i tylne światła wykonane w technologii LED.

Gdy patrzymy z boku, sylwetka samochodu przyciąga wzrok mocną stylistyką. Radykalnie zmieniła się bowiem w porównaniu z poprzednikami stylistyka boków nadwozia. Silnie zaznaczone nadkola, obecnie wyróżniają ten model wśród kombivanów. Zmiany te pozwoliły przełamać charakterystyczne dla segmentu furgonetek prostopadłościenne kształty nadwozia, zbliżając je do świata samochodów osobowych. Elegancję podkreśla dodatkowo pełne boczne przeszklenie, uzupełnione czarnymi błyszczącymi wstawkami.

W tak stworzoną sylwetkę idealnie wpisują się relingi dachowe. Ich innowacja polega na tym, że są one przestawialne. Wystarczy odpiąć środkowe elementy, aby z położenia wzdłużnego, zamocować je w położenie poprzeczne. Dzięki temu bez żadnych narzędzi, montujemy belki poprzeczne, do przewozu ładunków o masie do 80 kg.

Oczywiście sylwetka to nie wszystko, czyli test Renault Kangoo jako modelu inteligentnie funkcjonalnego

Renault Kangoo umożliwia łatwe dostosowanie przestrzeni kabiny w zależności od potrzeb. Szybko można zwiększyć pojemność bagażnika, a dzięki możliwości złożenia siedzenia pasażera z przodu, ułatwiony jest załadunek długich przedmiotów.

Bagażnik nowego Kangoo oferuje -- w konfiguracji z pięcioma miejscami siedzącymi -- przestrzeń 775 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy i fotela pasażera z przodu, pojemność wzrasta aż do 3500 litrów. Dodatkowo, tylną półkę można umieścić wzdłuż oparcia drugiego rzędu siedzeń, co umożliwia załadunek aż po dach. W tym wypadku, przed ryzykiem przemieszczenia się bagażu do przodu, chroni pasażerów siatka zabezpieczająca. Całkowita długość załadunku za tylną kanapą wynosi 1,03 metra, a po jej złożeniu zwiększa się do 1,88 metra. Przy całkowicie złożonym fotelu pasażera z przodu możemy przewozić przedmioty o długości do 2,70 metra.

Jak w każdym modelu użytkowym, zamontowano praktyczne schowki. Najważniejsze to:

  • półka nad przednią szybą z wbudowanymi 2 uchwytami (19,4 l)

  • schowek w górnej części deski rozdzielczej (5 l)

  • kieszenie w boczkach drzwi (2 x 2,7 l)

  • środkowa konsola (2,7 l)

  • schowek po stronie kierowcy (1,5l)

  • wnęka pod dźwignią hamulca ręcznego (1 l)

  • mały schowek po stronie kierowcy (0,5l)

  • uchwyty na kubki (2 x 0,75 l)

  • wnęka na smartfon (0,2l)

Wnętrze, czyli osobowe wyposażenie w wersji dostawczej

 

Jak wspomniano, model posiada zagospodarowanie wnętrza jak klasyczny model dostawczy. Jednakże wyposażenie i wykończenie tapicerskie są zbliżone do modeli osobowych.

Wnętrze Kangoo zwraca uwagę nową deskę rozdzielczą z ozdobną listwą w kolorze szczotkowanego drewna. Efektownie wyglądają też rozmieszczone w całej kabinie chromowane wstawki (przełączniki sterowania klimatyzacją, obramowania nawiewów powietrza). Dowodem wyrafinowania i dbałości o szczegóły jak w wersji osobowej jest także ujednolicenie tapicerki i tkaninowych wstawek zdobiących boczki drzwi. Kierownica jest dodatkowo regulowana w pionie oraz w poziomie, a fotel kierowcy zyskał regulację podparcia lędźwiowego.

Silnik i podzespoły, czyli to musi być Renault

Wszystkie silniki montowane w tym Kangoo spełniają wymagania normy Euro 6D Full. Model jest napędzany silnikiem benzynowym 1.3 TCe FAP (100 i 130 KM) lub silnikiem wysokoprężnym 1.5 Blue dCi (95 i 115 KM). Oferta obejmuje automatyczną 7-stopniową skrzynią biegów EDC lub 6-stopniową skrzynią mechaniczną. Dostępna jest też wersja z jednostką w 100% elektryczną.

Model, którym przeprowadzam niniejszy test Renault Kangoo, miał silnik 1.5 Blue dCi 115 i automatyczną dwusprzęgłową skrzynią biegów EDC. Nic więc dziwnego, że podczas testu sprawdzałem go jak prawdziwą osobówkę.

Test Renault Kangoo 1,5 dCI, czyli sprawdzam wnętrze.

Już pierwsze spotkanie z modelem daje odczucie, że jest to wersja o cechach osobówki. Zastosowano w nim bowiem kartę Renault Hands Free. Samochód odblokowuje się przy zbliżeniu z kartą w kieszeni na odległość poniżej 1 metra. W miarę oddalania się od auta następuje blokada. Wszystko odbywa się bez konieczności wyjmowania karty z kieszeni czy z torby. Po zajęciu miejsca w kabinie karta Hands Free umożliwia uruchomienie samochodu naciśnięciem przycisku Start/Stop.

Na uwagę zasługuje także czytelny zespół zegarów i wskaźników. W modelu którym przeprowadzono test Renault Kangoo, deska rozdzielcza była 7-calowym kolorowym ekranem cyfrowym z możliwością personalizacji. Ten 7-calowy ekran umożliwia personalizację cyfrowego wyświetlania najważniejszych informacji dotyczących prędkości i obrotów silnika. Ponieważ model testowałem jak osobowy, dużą uwagę zwracałem na komfort jazdy. Warto więc podkreślić, że komfort termiczny na przednich siedzeniach poprawiono dzięki podgrzewanym fotelom z dwustopniową regulacją mocy grzania.

Model dysponował również automatyczną, dwustrefową klimatyzacją, umożliwiającą niezależną regulację temperatury, po stronie kierowcy i pasażera. Zwiększono także komfort termiczny na tylnych siedzeniach. Uzyskano to dzięki dwóm regulowanym nawiewom układu klimatyzacji, umieszczonym na tylnej ściance konsoli środkowej, oraz dyszom nawiewu ciepłego powietrza na poziomie stóp pasażerów.

Test Renault Kangoo, czyli wrażenia po przejeździe 1500 km

Ocena samochodu kombivan jest dość trudna. Z jednej strony, jest to model który możemy traktować jako samochód dla podróżnika, czyli uniwersalny. Z drugiej jednak, model ten powstal na bazie wersji dostawczej i nigdy nie będzie identyczny jak klasyczna osobówka.

Oto najważniejsze wnioski jakie nasuwają mi się, gdy zakończyłem test Renault Kangoo.

  • Prędkość i elastyczność są na poziomie zupełnie wystarczającym. Wg katalogu, model uzyskuje 177 km/h (podczas testu nie przekraczano 150 km/h, ale był jeszcze odczuwalny spory zapas mocy). Silnik osiąga moment obrotowy 270 Nm już od 1750 obr/min. To zaś oznacza, że zawsze mamy spory zapas siły napędowej.

  • Niestety podczas jazdy na trasie Warszawa-Częstochowa-Kraków zauważyłem pewne minusy, w stosunku do wersji Renault Arkana czy Captur. Przy prędkościach powyżej 130 km/h w samochodzie było głośno. Niestety, tak jak w przypadku każdego kombivana, Kangoo nawet w najbogatszej wersji przy wyższych prędkościach staje się bowiem puszką rezonansową. Problem ten jest jednak zupełnie nieodczuwalny przy niższych prędkościach, Zatem, faktycznie dokonano poprawy wytłumienia wnętrza, czym chwali się producent.

  • Jeżeli chodzi o zużycie paliwa, to test Renault Kangoo 1,5 dCi wykazał dwa ważne aspekty. Pierwszy dotyczy zużycia paliwa, które wyniosło w mieście ok 5,4- 6,2 l/100 km, a na trasie od 4,9 do 5,9 l/100 km. Drugi zaś to zasięg ponad 900 km. Kangoo ma bowiem zbiornik paliwa 54 litry.

  • Samochód podróżnika. Kilka lat temu miałem okazję jechać samochodem kombivan przez cale wybrzeże Bałtyku i nocować na polach namiotowych. Gdybym realizował taką eskapadę obecnym Renault Kangoo, byłoby to bardzo przyjemna wycieczka. Nie dość, że wnętrze ma znacznie lepsze wykończenia tapicerskie, to mamy rozplanowanie miejsc jak w modelach VAN, Myślę tutaj o dodatkowych schowkach z tyłu i stolikach za fotelami przednimi.

System Audio jak w wersji osobowe

To co w czasie testu szczególnie zwróciło moją uwagę to system infotainments. Jest to znany z wersji osobowych system EASY LINK. Jego 8-calowy ekran jest w centralnym miejscu na desce rozdzielczej. Dysponuje płynnie działającym interfejsem z możliwością personalizacji oraz usługami mobilnymi z automatyczną aktualizacją. Renault EASY LINK jest kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay i zapewnia pełną ofertę funkcji multimedialnych oraz informacyjno-rozrywkowych, nawigację, polecenia głosowe, a także możliwość regulacji ustawień systemów wspomagania prowadzenia. Dzięki niemu kierowca może nawiązywać i odbierać połączenia telefoniczne za pomocą przycisków w kierownicy, korzystać z poleceń głosowych lub za pośrednictwem ekranu dotykowego, a także odsłuchiwać i dyktować wiadomości SMS.

Zresztą lista zaawansowanego technologicznie wyposażenia jest imponująca i niespotykana w tym segmencie. Przekazany mi na test Renault Kangoo miał m.in.:

Ostrzeganie o przekroczeniu bezpiecznej odległości od pojazdu jadącego z przodu, aby umożliwić mu zachowanie bezpiecznej odległości.

Gdy pojazd poruszający się z przodu zaczyna zwalniać, system kontroli odległości dostosowuje prędkość jazdy aż do całkowitego zatrzymania pojazdu, jeśli jest to konieczne (np. w korku ulicznym).

Regulator i ogranicznik prędkości z funkcją hamowania przy jeździe w dół, który służy utrzymywaniu/ograniczaniu prędkości samochodu.

Aktywny regulator prędkości z funkcją automatycznego zatrzymywania się i ponownego ruszania z miejsca reguluje prędkość samochodu i utrzymuje bezpieczną odległość od pojazdu poprzedzającego zgodnie z zadanymi wartościami.

Asystent jazdy na autostradzie i w korkach Jest to połączenie aktywnego regulatora prędkości z funkcją automatycznego zatrzymywania się i ponownego ruszania z miejsca i systemu utrzymywania samochodu w osi pasa ruchu. System reguluje prędkość samochodu i utrzymuje bezpieczną odległość od pojazdu poprzedzającego zgodnie z zadanymi wartościami oraz utrzymuje samochód w osi pasa ruchu zarówno na prostych odcinkach jak i na zakrętach.

Dla kogo?

Zapewnianie, że jest to idealny model dla osób samotnych, dla lubiących styl i szpan raczej nie ma sensu. Jest to typowy model dla osób które potrzebują samochodu dużego, pakownego i pozwalającego bezstresowo wjechać w gorszy teren. Jednocześnie jednak jest na tyle atrakcyjny stylistycznie, aby jechać nim na rodzinne wyjazdy. Osobiście znam osobę która mając firmę zajmującą się pomiarami geodezyjnymi na wakacje do Turcji, czy do Grecji jeździ swoim osobowym Renault Kangoo. Zresztą, jak wspomniałem wcześniej, sam także wykorzystałem kiedyś podobny model do trzytygodniowego wypoczynku na różnych kempingach nad naszym morzem od Świnoujścia do Krynicy Morskiej. Uważam też, że żaden samochód nie spełniłby wymagań transportu między kempingami lepiej niż kombi-van.

Dodatkowo model można też wykorzystywać w pracy przewożąc rożne przedmioty, jak zaopatrzenie butiku, czy wspomniane narzędzia geodezyjne.

Cena wersji benzynowej zaczyna się od 112 900 zł (1,3 -102 KM, manualna skrzynia), a diesla od 117 900 zł. Test Renault Kangoo, który prezentuję w tym materiale odbywał się najdroższym pojazdem w rodzinie, a jego koszt to 135 400 zł.

Bogusław Korzeniowski


Reklama