Reklama

Motoryzacja - Premiery i TESTY

VW Golf 8 GTE – sportowe GT z sercem ekologa.

dokument
pobierz +

Volkswagen Golf zapisał się w historii motoryzacji nie tylko jako pierwszy model który rozpoczął erę segmentu kompaktów (zwanych zresztą często klasą Golfa). To także pierwszy model który w „normalnym samochodzie” zaszczepił sportowe DNA, a stworzony GTI zyskał ponadprzeciętne osiągi i sportowy design.

[caption id="attachment_93563" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Pierwszy model Golf GTI zaprezentowano w roku 1976. Sześć lat później - w roku 1982 - w wyniku intensywnego rozwoju technologii silników wysokoprężnych zaproponowano „sportowy design” i lepsze osiągi w wersji Diesel. Model otrzymał symbol GTD. W roku 2014, wraz z rozwojem systemów hybrydowych, wyjechał na drogi Golf GTE, czyli hybrydowy Golf o mocy 204 KM ze sportowymi genami GT. Obecnie wraz z nową generacją Golfa doczekaliśmy się kolejnej generacji GTE. Prezentowany Golf GTE ma układ napędowy o mocy 245 KM.

[caption id="attachment_93560" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Zupełnie nowy, który pozostał prawdziwym Golfem.
Ponieważ Golf 8 jest nowym produktem, warto przypomnieć najważniejsze atuty tego modelu. Mimo że nowy Golf wydaje się niższy, dłuższy i z wyglądu bardziej dynamiczny od poprzednika, jego kompaktowe wymiary nie zmieniły się. Długość auta wynosi 4284 mm, szerokość 1789 mm, wysokość 1456 mm, a rozstaw osi to 2636 mm (Golf VII ma wymiary dł/szer/wys – 4255/1799/1492 i rozstaw osi 2620 mm). Samochód wyróżnia się jednak doskonałymi proporcjami i nowymi liniami nadwozia, które zapewniają mu elegancki i dynamiczny wygląd.
Proporcje dachu i przeszklonej części nadwozia w stosunku do powierzchni znajdujących się poniżej linii okien nadają posturze nowego Golfa mocy, a niska linia dachu – sportowej dynamiki. Równie wyrazisty jest niepowtarzalny styl przodu auta z bardzo wąską osłoną chłodnicy i ciągnącą się przez całą szerokość świetlną linią, przerwaną jedynie umieszczonym pośrodku logiem Volkswagena. Dzięki takiemu rozwiązaniu samochód wydaje się szerszy, bardziej masywny i „przyklejony do drogi”. Wyrazisty profil nowego modelu kończy się z tyłu charakterystycznym szerokim trzecim słupkiem (zapoczątkowany w Golfie IV) i spojlerem dachowym. Te nowe designerskie rozwiązania zastosowane przez głównego stylistę Klausa Bischoffa i jego zespół dodają nowemu modelowi sportowego charakteru.

[caption id="attachment_93556" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Warto też dodać, że we wszystkich wersjach Golfa zastosowano diodowe oświetlenie LED, które zastąpiło konwencjonalne reflektory, a charakterystyczny wzór diodowych świateł stał się przy tym dominującym i niepowtarzalnym elementem stylistyki Golfa ósmej generacji.
Dodatkowo jako model należący do rodziny GT prezentowany Golf ma kilka dodatków. Wyróżnia je m.in. wąski pas, który przebiega poniżej pokrywy silnika i rozciąga się na całą szerokość przodu i ma charakterystyczny kolor w zależności od wersji Golfa – czerwony dla GTI, niebieski w GTE i srebrny dla GTD. Dodatkowo w modelach jest duży wlot powietrza w dolnej części zderzaka, z charakterystycznym dla tych modeli wzorem w kształcie plastra miodu, oraz koła o wymiarze 225/40R18 kryjące czerwone zaciski hamulcowe.

Można to zatem podsumować bardzo krótko: Golf jest zupełnie nowym samochodem, ale pozostał prawdziwym Golfem.

Wnętrze – tak samo przestronne, ale zupełnie nowe....
Jeżeli chodzi o wielkość przestrzeni pasażerskiej to... także nie ma zmian. Gdy wszystkie miejsca są zajęte przez podróżnych pojemność bagażnika wynosi 380 litrów, a jeśli dzielone asymetrycznie oparcia kanapy zostaną złożone wzrasta ona do 1.237 litrów. Jest to zatem dokładnie tyle samo co w modelu Golf VII. W porównaniu z poprzednikiem nie zmieniły się również szerokość wnętrza na wysokości barków – wynosi ona 1420 mm z przodu i 1370 mm z tyłu, ani ilość miejsca nad głową która ma – 1018 mm z przodu i 968 mm z tyłu.

[caption id="attachment_93548" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Kolosalna zmiana dotyczy jednak miejsca kierowcy, deski rozdzielczej i konsoli środkowej.
Pierwsze na co zwrócimy uwagę to... brak dźwigni zmiany biegów. Testowy samochód był wyposażony w 6 biegową skrzynię DSG, ale zamiast tradycyjnej dźwigni był jedynie mały przełącznik, którym wskazywano wybór kierunku jazdy.
Drugie co zobaczymy, to... brak przycisku włączenia silnika (system bezkluczykowego, elektronicznego uruchamiania "Keyless-Go" jest standardem nawet w najtańszej wersji). Przycisku tego nie ma bowiem, ani na osłonie kierownicy, jak w niektórych markach, ani na konsoli środkowej jak w dotychczasowych wersjach VW. Dopiero po dokładniejszej obserwacji wnętrza okazało się, że przycisk jest na konsoli środkowej, ale ma kształt prostokąta zamiast okrągły przycisk jak dotychczas i nie jest indywidualnym punktem, ale częścią całego zestawu (jak w designerskim DS Crossback).
Trzecią, a zarazem największą innowacją jest jednak zestaw nastaw, przełączników i systemów multimedialnych, które łącząc się tworząc jeden, znajdujący się na tej samej osi cyfrowy kokpit. W samochodzie nie ma też żadnych przełączników...
Jak wielokrotnie wspominałem samochody mogę podzielić na takie, które są przyjazne i po zajęciu miejsca instynktownie szukam przełączników i znajduję je w miejscu gdzie wyciągam rękę, oraz takie z którymi muszę walczyć i dopiero poznanie instrukcji obsługi pozwala wygrać tę walkę.

[caption id="attachment_93527" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Przyznam, że był to drugi Golf 8 jakiego miałem okazję testować i o ile pierwsze spotkanie z samochodem było pewnym zaskoczeniem, to obecnie wszystkich przełączników szukałem domyślnie i pewnie. Tak jak w poprzednich Golfach i modelach VW wszystkie nastawy są intuicyjne i bardzo proste w obsłudze. Typowym przykładem jest ustawianie świateł, które nastawiane jest punktami dotykowymi, przełączanymi po lewej stronie kierownicy (tam gdzie zazwyczaj jest pokrętło włączania świateł). Każde naciśnięcie i zmiana jest podświetlane diodowo na wskaźnikach, ale dodatkowo widzimy je także przez chwilę na ekranie głównym między zegarami przed kierowcą. W modelu jest także drugi zestaw dotykowych przełączników w centralnym miejscu deski i tam możemy wybierać system MODE (zmiana trybu jazdy Sport, Eco, Comfort, Indywidual oraz wybór rodzaju napędu – elektryczny czy hybryda), Assist (ustawienie układów asystujących), Menu Parking (pomoc podczas parkowania) i Clima (zmiana nastaw klimatyzacji). Za każdym razem gdy wybierzemy jakiś przycisk dotykowy z tego zestawu, na ekranie głównym pojawi się właściwa strona i dotykowo możemy zmieniać wybraną opcję. Na uwagę zasługuje także wykończenie wnętrza. W przypadku wersji GTI sportowe fotele mają tapicerkę w charakterystyczną kratę z odcieniem czerwieni. W przypadku modelu GTE wysokiej jakości fotele sportowe mają tapicerkę w charakterystyczną kratę w odcieniu niebieskim.

[caption id="attachment_93526" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Wspominając o wyposażeniu i systemach Assist warto poświęcić im nieco więcej czasu. Pod nazwą IQ.DRIVE w Volkswagenie Golfie kryją się obecnie wszystkie inteligentne systemy wspomagające, zarówno te dostępne już dzisiaj, jak i te, nad którymi trwają prace i które będą wprowadzone wkrótce. Tym samym Golf ósmej generacji wyznacza w klasie aut kompaktowych nowy standard w dziedzinie systemów asystujących wspomagających kierowcę podczas prowadzenia samochodu. Oprócz znanych już systemów Front Assist (zapobieganie i ograniczenie zderzenia z przeszkodą), Line Assist (utrzymywanie jazdy w pasie ruchu), czy ACC (tempomat adaptacyjny), po raz pierwszy w aucie tej klasy zastosowano system Travel Assist znany z nowego Passata. Sprawia on, że Golf może poruszać się po autostradzie automatycznie do prędkości 210 km/h, a kierowca nie musi wykonywać ruchów kierownicą, dodawać gazu, ani hamować.

[caption id="attachment_93533" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Silnik i napęd – elektryczny sportowiec
Jak wspomniałem na początku, Golf GTE to hybrydowa odmiana wersji GT. W przypadku modelu benzynowego, wersja GTI jest najmocniejsza i ma moc 245 KM (mocniejszy jest tylko Golf R mający moc 300 KM, ale „cywilny” benzynowy Golf ma moc 90, 110, 130 lub 150 KM). W przypadku wersji GTD zamontowano tam najmocniejszy silnik TDI osiągający moc 200 KM (w ofercie Golfa są też diesle 115 KM i 150 KM). W przypadku wersji GTE mamy 245 KM i jest to mocniejsza wersja hybrydowa, gdyż Golf VIII jest oferowany także z układem hybrydowym o mocy 204 KM.

[caption id="attachment_93543" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Z czego zbudowany jest układ hybrydowy Golga GTE?
Hybrydowy układ napędowy typu plug-in Golfa GTE składa się z czterocylindrowej jednostki napędowej 1,4 litra TSI o mocy 150 KM, silnika elektrycznego o mocy 115 KM, 6-biegowej przekładni dwusprzęgłowej DSG i litowo-jonowego akumulatora. Moc systemowa układu napędowego wynosi 245 KM, a maksymalny moment obrotowy - 400 Nm. W porównaniu z poprzednim Golfem GTE znacznie zwiększył się zasięg na energii elektrycznej, który teraz wynosi około 60 km. Na zwiększenie zasięgu duży wpływ ma poprawa aerodynamiki nowego Golfa, ale przede wszystkim zwiększenie pojemności energetycznej akumulatora - do 13 kWh.

[caption id="attachment_93559" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Dzięki temu układowi napędowemu samochód ma nie tylko fascynujące osiągi (do 100 km/h przyspiesza w czasie 6,7 sekundy, co jest gorsze niż w przypadku Golfa GTI – 6,2 sek, ale korzystniejsze niż w przypadku Golfa GTD – 7,1 sek), ale też jest znacznie bardziej oszczędny niż pozostałe modele GT.

Eksploatacja i zużycie paliwa
Przyznam, że zużycie paliwa to w przypadku modelu plug in najbardziej problematyczne wskazanie. Wg katalogu WLTP zużycie paliwa wynosi bowiem jedynie 1,7 l/100 km. Są to jednak dane katalogowe, które nijak mają się do rzeczywistej eksploatacji. A jaka jest prawda?

[caption id="attachment_93557" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

1. W mieście
Po podłączeniu samochodu do domowego gniazdka 230V, w czasie ok 300 minut następuje doładowanie baterii akumulatorowej 13 kWh. W efekcie mamy możliwość pokonania wyłącznie na silniku spalinowym ok 60 km. Wg katalogu śr zużycie energii to 16,6 kWh/100 km, czyli bateria 13 kWh wystarcza na ok 78 km, ale po pierwsze bateria nigdy nie jest rozładowana do zera, a po drugie zasięg jest zależny od charakteru jazdy (energicznie czy delikatnie ) oraz warunków zewnętrznych (głównie temperatura). Jako przykład podam, że po pełnym naładowaniu baterii przy temperaturze otoczenia „-2” wskazanie było, iż zasięg na baterii wynosi 40 km, ale gdy temperatura wzrosła do „+3” zobaczyłem zasięg 46 km.

[caption id="attachment_93551" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Jazda jest komfortowa i dynamiczna, a fakt czy silnik spalinowy pracuje, czy też jedziemy bez zużycia paliwa możemy się dowiedzieć jedynie nastawiając wskazanie „chwilowego zużycia paliwa”. Tylko bowiem wskazanie zużycia „0,0” wskazuje nam, że silnik jest odłączony. Komfort akustyczny i ograniczenie drgań są bowiem tak duże, że nie odczuwamy włączenia/wyłączenie silnika podczas jazdy.
Ponieważ Golf GTE może poruszać się w trybie elektrycznym, a jak sprawdzałem wykorzystując jedynie baterię akumulatorową miałem szansę przejechać 46 km, zużycie paliwa wyniosło ok 2 l/100 km. Jest to efekt przejazdu deklarowanych ponad 40 km bez używania silnika spalinowego, a po wyczerpaniu baterii automatyczne przejście na napęd hybrydowy. Nie jest bowiem faktem – jak słyszymy w jednej z reklam Toyoty- że po wyczerpaniu baterii, silnik spalinowy musi „ciągnąć bezużyteczną baterię”. Po wyczerpaniu baterii samochód z typowo elektrycznego staje się normalną hybrydą, a to ile zużyjemy paliwa zależy właśnie ile kilometrów będziemy jechać jako hybryda. W mieście zużycie paliwa podczas pracy jako hybryda wynosiło ok 6,2 l/100 km.

[caption id="attachment_93552" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Atutem modelu jest także możliwość „oszczędzania baterii akumulatorowej. Polega to na ustaleniu jaki zakres baterii potrzebujemy zachować i po rozładowaniu baterii do zadanego zakresu pojazd automatycznie przechodzi w stan jazdy hybrydowej. Po dojechaniu do celu (np. centrum miasta, gdzie mogą wjechać tylko wersje elektryczne) włączamy silnik elektryczny i wykorzystujemy tylko baterię.

2. Na trasie
W tym wypadku nie mamy „walorów jezdnych” jakie gwarantują nam np. hybrydowe Toyoty. Tutaj tylko zużycie paliwa wskazuje na hybrydę. Zamiast kultury pracy skrzyni przekładniowej sprawiającej wrażenie że silnik chce wyskoczyć, co oferuje Toyota, mamy cichą i płyną pracę. Zamiast przyspieszenia a'la Toyota Hybrid gdzie jedziemy jak zawalidroga, mamy efekt jak w samochodzie sportowym. Jak w każdej hybrydzie „elektroniczna inteligencja” samodzielnie dobiera najwłaściwszy napęd i jednocześnie dba o maksymalne „żeglowanie pojazdu” czyli jazdę siłą bezwładności, oraz doładowywanie baterii wskutek pracy silnia spalinowego i rekuperacji jak w każdej klasycznej hybrydzie.

[caption id="attachment_93553" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Gdy potrzebujemy siła obu napędów zostaje połączona i otrzymujemy moc systemową 245 KM i imponujący moment obrotowy nawet 400 Nm. Oba silniki pracujące razem przyspieszają Golfa GTE od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,7 sekundy i pozwalają na krótkotrwałe rozwinięcie prędkości 222 km/h.
Pomimo tych osiągów model może spokojnie na trasie uzyskać zużycie paliwa 4-4,5 l/100 km. Oczywiście takie spalanie jest możliwe przy normalnej jeździe. Gdy ktoś bowiem zechce wykorzystywać osiągi GT, wówczas zużycie wyniesie o 9 l/100 km.

Atutem modelu, jak wszystkich Golfów, jest układ jezdny i blokada mechanizmu różnicowego XDS. Elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego XDS wspiera kierowcę na zakrętach, sterując ciśnieniem hamowania na wewnętrznym przednim kole i w ten sposób – w granicach możliwości systemu – zapobiega jego poślizgowi. XDS jest częścią elektronicznego programu stabilizacji jazdy i systemu ASR. W uproszczeniu można powiedzieć, że systemy te w granicach swoich możliwości minimalizują ryzyko poślizgu kół, a tym samym, utraty kontroli nad pojazdem. Jeżeli dodamy do tego wyposażenie samochodu w układy Asystujące, lampy LED polepszające widoczność i lepszą dynamikę, dzięki dodatkowemu zastrzykowi mocy z silnika elektrycznego, to można zdecydowanie przyjąć, że jest to obecnie najbardziej przyjazny kierowcy samochód w swojej klasie.

[caption id="attachment_93566" align="alignnone" width="900"]

SONY DSC[/caption]

Cena... no tanio nie jest
Cena detaliczna Golfa VII GTE wynosi 170 990 zł. Dla porównania warto zauważyć, że Golf GTi kosztuje 145 890 zł, a Golf GTD 161 790 zł.
Tym samym nie jest to chyba wersja która zrobi na rynku oszałamiającą karierę.

Bogusław Korzeniowski


Reklama